Z góry uprzedzam, że nie będzie
to dla mnie łatwa recenzja. Książka, o której chcę dziś opowiedzieć jest dla
mnie ważna i trafiła do mnie podobnie jak " Złodziejka książek" z
powodu trudnego do opisania przyciągania. Pomijam, że ma jedną z piękniejszych
okładek jakie widziałam w życiu. Kiedy ją kupowałam podskórnie wiedziałam, że
mi się spodoba. Nie sądziłam jednak, że zdoła aż tak wpłynąć na moje
postrzeganie ludzkich losów i opowieści na jakie składają się ich życiorysy.
Pora na " Zaklinacza słów", którego autorką jest Shirin Kader.
O fabule tej książki celowo powiem bardzo mało Myślę, że o
wiele lepiej jest samemu ją odkrywać
podążając w ślad za bohaterami.
Nina, wiedziona własnym
zamiłowaniem do słów i opowiadanych za ich pośrednictwem historii, trafia do
Londynu, w którym całkowicie przypadkowo spotyka Gabriela. Zdaje się on pojmować słowa w sposób równie głęboki jak
ona, a ponadto wydaje się być zdolny pokazać dziewczynie nowe nieznane jej dotąd oblicze historii opowiadanych.
"Różnica między książką a opowieścią polega na tym, że książka jest czymś skończonym, zamkniętym i dokonanym, a podawana z ust do ust opowieść nie zna ograniczeń. Obu trudno byłoby istnieć bez siebie nawzajem, ale to książka nadaje ostateczny kształt opowieści i zapewnia jej stałe miejsce w ludzkiej pamięci. Opowieść traci wolność z chwilą, w której zostanie spisana, zyskując w zamian życie wieczne."[1]
Dwójkę bohaterów łączy nić
głębokiego porozumienia. Takiego, które wyrywa się wszelkim opisom i granicom
pojęcia. Razem postanawiają wyruszyć w ślad za niezwykłymi opowieściami, które determinowane
są przez ludzkie losy. Jak powie Gabriel:
"Wszyscy przypominamy książki (...) Niektóre czyta się z zainteresowaniem a potem wciąż do nich wraca, inne natomiast odstawia się na półkę po przerzuceniu kilku pierwszych stron. Są wśród nich również takie, które nie pozwalają czytelnikowi oderwać się nawet na chwilę, zabierają go w podróż do świata wyobrażeń i sprawiają, że chce w nim zamieszka. Książki nie do zapomnienia i zostawiające po sobie widoczny ślad. Człowieka, podobnie jak książkę, można ominąć, zamknąć albo otworzyć ponownie, kiedy nadejdzie odpowiedni czas. To Ty decydujesz, jaki tytuł chcesz wziąć do rąk, wybierasz go w taki sam sposób, w jaki wybiera się cel podróży, na początku znając jedynie jego nazwę i położenie na mapie. Każdy z nas jest historią, czymś, co opowiada się samo, jak perpetuum mobile zbudowane ze słów. Wciąż powstają nowe fragmenty, opowieść zmienia się, rozwija w nieskończoność, ewoluuje w sobie tylko znanym kierunku."[2]
Dokąd prowadzi ta konkretna
opowieść? Czy bohaterowie stracą, czy zyskają w jej wyniku? Tego oczywiście nie
zdradzę.
"Zaklinacz
słów" to książka pełna pięknych słów o cenieniu ludzi i relacji, a język jakim jest napisana powoduje, że mocno zapada
w pamięć, a czytający ma ochotę co chwilę wypisywać z niej zdania.
Książka, niejako mimochodem wprowadza
czytającego w kulturę opierającą się
między innymi o bajarzy,
zaciekawia tematem i skłania do dalszych poszukiwań w tym temacie. Podkreśla
bardzo mocno, że to czy dana opowieść będzie w stanie zmienić życie
słuchającego zależy w dużej mierze od sposobu, w jaki się ja podaje. Jednocześnie podkreśla że
tworzenie opowieści zmienia nie tylko słuchającego, ale także twórcę. Często
nawet zdarza się tak, że ciężko ocenić kogo bardziej.
Co bardzo ciekawe pewne elementy realizmu magicznego obecne na
kartach książki sprawiają, że bohaterowie są niejednoznaczni i bardzo
tajemniczy. Pokazuje to, że nie każdy aspekt życia i emocji człowieka da
się zamknąć w ramy słowa, a nawet kochając nigdy nie poznamy drugiej osoby w
takim stopniu, aby nie była nas ona w stanie zaskoczyć.
Serdecznie polecam tę książkę.
Jestem pewna, że jeśli skusicie się na nią nie będziecie żałować, a może tak, jak ja uznacie ją za
jedną z najlepszych, jakie przyszło Wam czytać.
I
tu niespodzianka! Razem z recenzją, na blogu pojawia się wywiad z Autorką! Pani
Shirin Kader jeszcze raz bardzo dziękuję za życzliwość i poświęcony czas, a Was zapraszam TU. Czekam
także na komentarze od osób, które czytały, bądź chcą przeczytać tę powieść.
Pozdrawiam
Ania
- Księganna

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz