Sukces! Nie wydałam wszystkich
"wolnych funduszy" na książki. Poproszę fanfary, oklaski i medal za
asertywność. W lipcu na półce powitałam tylko dziewięć książek. Całkowitej tragedii nie ma, bo trzy
przeczytałam, ale nawet całkowite beztalencie matematyczne, do grupy których-
przyznaję to z dumą -należę, zauważy
zakupową przesadę. Nie mam złudzeń. Poprawa nie nastąpi.
W ten sposób- bez wyrzutów
sumienia- do biblioteczki dołączyły:
2. Luisa Montero Manglano Stół
króla Salomona ( Rebis, Poznań 2016)
3.Jakuba Ćwieka Grimm
City. Wilk! (SQN, Kraków 2016)
4. Brandona Sandersona Żałobne
opaski ( MAG, Wawszawa 2016)
5. Brandona Sandersona Dusza Cesarza ( MAG, Wawszawa 2016)
6. Szymona Hołowni Święci
codziennego użytku (Znak, Kraków 2015)
7. Papieża Franciszka Adhortacja Amoris Laetitia. O miłości w
rodzinie ( Święty Paweł, Częstochowa 2016)
8. Papieża Franciszka
Nie bój się drogi (Święty
Paweł, Częstochowa 2015)
9. Papieża Franciszka Miłosierdzie to imię Boga (Znak, Kraków 2016)
ŚDM minęły więc jak widać
będę czytać Franciszka. Osobnych recenzji jego książek raczej nie będę robić (
chyba, że chcecie- dajcie znać), ale na pewno można się spodziewać jakiegoś
zbiorczego poglądu na sprawę. Po cichu liczę, że jak mówi, tak pisze i nie
będzie mnie mózg bolał. Przy całym moim szacunku dla Jana Pawła II i jego
wiedzy to, co on napisał jest trudne i póki co zaliczam się do tych, którzy
jego książki zostawiają sobie na Czyściec.
Reszta książek będzie
sukcesywnie recenzowana, kiedy tylko odkopię się z zaległości. Na sierpień
zresztą nie szykuję planów poza jednym: Wyczytuj co masz!
Co pojawiło się u Was? Mam
nadzieję, że same ciekawe książki.
Pozdrawiam
Ania- Księganna









